4:16:00 PM

4:16:00 PM

Clinique Blushing Blush pudrowy róż


Ostatnio u mnie bardzo mało recenzji kosmetyków kolorowych, dlatego też dziś postanowiłam zaprezentować Wam róż, który towarzyszy mi od kilku miesięcy w codziennym makijażu. Uważam, że zimą moja skóra jest bardzo blada i bez wyrazu, a wszelkie produkty do konturowania są niezastąpione. Róż jest produktem, który błyskawicznie przywraca mojej cerze zdrowy i promienny wygląd.


 

Róż Clinqe blushing blush posiada pudrową, jedwabistą konsystencję w pięknym energetycznym, brzoskwiniowym odcieniu. Kolor, jaki daje, jest niezwykle subtelny, więc nie musimy się martwić, iż efekt, jaki stworzy, będzie przerysowany, bądź nienaturalny. Kosmetyk bez problemu rozciera się na skórze, nie tworzy plam. Róż najlepiej aplikować ściętym, syntetycznym pędzlem w ten sposób uzyskamy najładniejszy efekt. Pigmentacja kosmetyku jest delikatna, poziom koloru, który chcemy, uzyskać  stopniujemy, w zależności od ilości nałożonego produktu. Trwałość jest również bardzo dobra, utrzymuje się na skórze przez cały dzień bez żadnych poprawek.

 


Opakowanie wykonano z plastiku w kolorze srebrnym z przeźroczystą klapką, na wierzchu. Znajdują się na nim napisy z nazwą produktu również w kolorze srebrnym. Pudełeczko jest twarde, solidnie wykonane. Zatrzask klapy trzyma się  mocno, po wrzuceniu do torebki, bądź kosmetyczki mamy pewność, że się samo nie otworzy.


Opakowanie - 6g

Odcień - 110 precious posy

Cena - 145 zł

Dostępny - Notino.pl

 

14 komentarzy:

  1. Śliczny, taki soczysty kolor :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ma piękny kolor :) Podoba mi się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładny odcień ��

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam ten róż, ale u mnie pigmentacja nie jest taka mocna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj też jest delikatna pigmętacja o czym wspomniałam we wpisie :)

      Usuń
  5. Śliczny jest ten odcień. Jestem ciekawa jak prezentuje się w makijażu. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Puderniczka blog , Blogger