7:19:00 PM

7:19:00 PM

Ulubieńcy od Vita Liberata



Może zacznę od najistotniejszej dla mnie kwestii jaką jest działanie produktu. Puder sprawia że już po jednej aplikacji na skórze tworzy się delikatna opalenizna, która utrzymuje się przez kilka dni. Jest to dla mnie wspaniałe rozwiązanie, gdyż efekt jest naprawdę piękny i bardzo naturalny. 

Kosmetyk jest produktem mineralnym, posiada sypką konsystęcję, bardzo przyjemną w aplikacji. Efekt jaki chcemy uzyskać oczywiście możemy stopniować w zależności od naszych preferencji. Puder deje aksamitne, matowe wykończenie. Osobiście mam bardzo jasną cerę więc raczej staram się stosować go w jak najmniejszych ilościach by efekt był jak najbardziej naturalny. Kosmetyk dostępny jest w dwóch wariantach kolorystycznych, ja posiadam najsnadniejszy odcień No.1 Sunkissed.  



produkt jest dla mnie prawdziwym hitem wśród samoopalaczy.  Zacznę od piankowej konsystencji która po aplikacji na skórę błyskawicznie się wchłania i zasycha. Dzięki temu nie musimy tracić czasu na czekanie aż produkt dobrze się wchłonie, by nie pobrudzić nim ubrania. Rękawica niezwykle ułatwia aplikację, dzięki niej możemy szybko i precyzyjnie nałożyć piankę na skórę.  Trwałość kosmetyku to dwa - trzy tygodnie jest to naprawdę imponujące gdyż zazwyczaj produkty samoopalające zmywają się już po pierwszej kąpieli. Kolejnym plusem jest to iż zapach jest praktycznie niewyczuwalny z czego bardzo się cieszę gdyż na ogół balsamy samoopalające po wchłonięciu w skórę tworzą bardzo nieprzyjemną woń. Produkt już podczas aplikacji zostawia delikatny kolor na skórze, dzięki temu dokładnie widzimy gdzie został nałożony tym sposobem unikamy smug. Pianka daje bardzo naturalny efekt skóry muśniętej letnim słońcem.

 


Po bardzo pozytywnych doświadczeniach z pianką samoopalajcą byłam ogromnie ciekawa tej nowości. Ponieważ jak do tej pory jakoś nigdy tak w 100% nie byłam zadowolona z suchych olejków.

Konsystencja produktu jest  bardzo rzadka, dlatego też nie należy przesadzać z ilością przy aplikacji. Kosmetyk posiada ciemno brązowy kolor z maleńkimi złotymi refleksami. Przed użyciem należy wstrząsnąć buteleczką by olejek się wymieszał.

Aplikacja jest bezproblemowa, niewielką ilość rozprowadzamy na skórze kulistymi ruchami. Dużym atutem jest przepiękny zapach.

Produkt pozostawia od razu na skórze delikatny odcień brązu. 

Olejek daje efekt pięknej naturalnej opalenizny, już po jednym zastosowaniu. Produkt bardzo szybko wchłania się w skórę, nie pozostawia tłustej powłoki. Skóra jest doskonale nawilżona, rozświetlona i zyskuje piękny odcień opalenizny. 

 

3 komentarze:

  1. Nie miałam jeszcze kosmetyków Vita Liberata, ale bardzo bym chciała jakiś samoopalacz, którym bym mogła opalić moje blade nogi :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie spotkałam się jeszcze z tą marką. Samoopalacz mam ochotę wypróbować, w sam raz na wiosnę. :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © Puderniczka blog , Blogger